Geniusz Kobiety - Matki 

„Jest jedna miłość, która nie liczy na wzajemność, nie szczędzi ofiar,
 płacze a przebacza, odepchnięta - wraca. To miłość macierzyńska” /Józef Ignacy Kraszewski/ Każda z nich żyła w innym czasie, ale są sobie bliskie poprzez fakt pełnego zrealizowania się w byciu kobietą, byciu matką 




 

"Cała nadzieja w Niej"
Podobno najwcześniejsze wspomnienia człowieka pochodzą z czwartego roku życia, gdy zaczynamy płynnie mówić, innymi słowy - wyodrębniać ze świata jego części i je nazywać. Jeżeli upieramy się, że pamiętamy wydarzenia wcześniejsze, to z reguły opowiadamy coś, o czym słyszeliśmy od naszych bliskich, a po latach przetworzyliśmy na rzekomo własne wspomnienia. Zresztą na ogół jako pierwsze zapamiętujemy nie tyle słowa, ile emocje i obrazy, które na pograniczu podświadomości i świadomości zapisują się jak klatki starego filmu. 
Dwa obrazy: Matka Boża towarzyszyła kardynałowi Stefanowi Wyszyńskiemu przez całe życie - od najmłodszych lat do ostatnich chwil. Jak bliska mu była, mogą świadczyć zapiski ze wspomnień prymasa i relacje świadków - W domu moim nad łóżkiem wisiały dwa obrazy: Matki Bożej Częstochowskiej i Matki Bożej Ostrobramskiej - wspominał Stefan Wyszyński swe dzieciństwo w Zuzeli nad Bugiem. - I chociaż w onym czasie do modlitwy skłonny nie byłem, zawsze cierpiąc na kolana, zwłaszcza w czasie wieczornego różańca, jaki był zwyczajem naszego domu, to jednak po obudzeniu się długo przyglądałem się tej Czarnej Pani i tej Białej. Zastanawiało mnie tylko, dlaczego jedna jest czarna, a druga - biała? To są najbardziej odległe wspomnienia z mojej przeszłości". W tym wspomnieniu odzwierciedla się klimat domu w Zuzeli, a nawet… różnice w religijnych upodobaniach rodziców przyszłego Prymasa: "Mój Ojciec z upodobaniem jeździł na Jasną Górę, a moja Matka - do Ostrej Bramy. Razem się potem schodzili w nadbużańskiej wiosce w domu rodzinnym, gdzie urodziłem się, i opowiadali wrażenia ze swoich pielgrzymek. Ja, mały brzdąc, podsłuchiwałem, co stamtąd przywozili". 
 Kiedy w okolicach Warszawy przechodził front, ksiądz Wyszyński spotkał sowieckiego żołnierza: "Pytał mnie, kto to jest Chrystus. Nie wiedział. Chciałem mu wytłumaczyć, z trudem pojmował. Z kolei ja go zapytałem: - A czy wiesz, kto to jest Matka Boża? - To wiem, oczywiście - odpowiedział. - To widzisz, Jezus Chrystus jest Jej Synem. Teraz zrozumiał. To mu wystarczyło. Pozostała mu resztka wiary i czci dla Świętej Ikony; Ona go sprowadziła do Syna, przez Nią zrozumiał Chrystusa".  
Maj 1981 roku. Jan Paweł II walczy o życie w klinice Gemelli w Rzymie po zamachu. Kardynał Stefan Wyszyński umiera na nowotwór w Warszawie. Ostatnia rozmowa jest możliwa tylko przez telefon. Prymas nie jest w stanie podnieść się z łóżka, do jego pokoju trzeba przeciągnąć kabel. 25 maja o godzinie 12.15 kardynał Wyszyński rozmawia z Papieżem. Ciężko oddycha, z jego ust wydobywają się rwane zdania i słowa: "Ojcze, Ojcze, jestem bardzo słaby, bardzo… Dziękuję za różaniec, jest dla mnie pociechą… Ojcze… Łączy nas cierpienie… Módlmy się za siebie wzajemnie. Między nami jest Matka Najświętsza… Cała nadzieja w Niej… Ojcze, całuję Twoje stopy… Błogosław mi… Ojcze, Ojcze, błogosław mi raz jeszcze. Amen. Amen. Amen".  
"We wrześniu 1939 roku, gdzieś w pobliżu Dęblina, spowiadałem w okopie żołnierza. Podczas gdy ten płakał, mówiąc: «Co z nami zrobili?», w pewnej odległości od nas rolnik siał. Potem, gdy skończyłem swoją powinność kapłańską, podszedłem do niego i pytam: - Panie, samoloty pikują, wszyscy uciekają, a pan sieje? - Proszę księdza, gdybym zostawił to ziarno w spichlerzu, spaliłoby się od bomby, a gdy wrzucę je w ziemię, zawsze ktoś będzie jadł z niego chleb. To jest obraz i naszej pracy kapłańskiej. I my wysiewamy, nie pytając, kiedy to ziarno wzejdzie".  
Przyszedł pewien mężczyzna i poprosił o spowiedź po 20 latach. "Co się stało, że dziś właśnie postanowiłeś się wyspowiadać?" – pyta spowiednik. "Jechałem w jednym przedziale z młodą dziewczyną. Otaksowałem ją oczyma jak wszystkie inne kobiety. Czytała książkę, raz popatrzyła na mnie. Wysiadając jeszcze raz podniosła oczy. I więcej nic. Nie powiedziała ani słowa: I nagle poczułem się taki brudny, taki strasznie zły, że wysiadłem z pociągu i przyszedłem tutaj. Proszę mi pomóc, ojcze, dobrze się wyspowiadać, bo sam pewnie nie potrafię". Czyste spojrzenie odmienia serce. Antidotum na dzisiejsze kłamstwa o kobiecie jest list Prymasa Tysiąclecia skierowany do polskich dziewcząt 27 lipca 1958 r. Zdumiewa aktualność napisanych przez księdza kardynała słów. Zostawił bardzo szczegółowe rady w kobiecych kwestiach: jak się ubierać, jak mówić, jak patrzeć. „To tylko od ciebie zależy, czy ktoś przed tobą uklęknie, czy cię sponiewiera. I od ciebie też zależy, jakie uczucia wyzwolisz w drugim człowieku: szacunek i gest miłości czy lekceważenie i namiętność”
 Złote myśli :
1. Bóg nigdy nie rezygnuje ze swoich dzieci, nawet z takich, które stoją plecami do Niego. 
2. Chrońmy się pogardy dla kogokolwiek, nawet dla najgorszego człowieka, bo to jest jeszcze człowiek, aż… człowiek! 
3. Choćbyś przegrał całkowicie zbierz się, zgarnij, dźwignij, zacznij od nowa! Spróbuj budować na tym co w tobie jest z Boga. 
4. Drobne i nieznaczne dokonania mogą nas uczynić wielkimi, podczas gdy wielkie mogą nas upodlić, jeśli są źle wykonane. 
5. Gdy gaśnie pamięć ludzka, dalej mówią kamienie. 
6. Jeśli wasza światłość, wiedza, nauka, mądrość prowadzi do uczynków dobrych, wówczas pochodzi z miłości. Jeśli jest użyta na mnożenie zła, nie jest ani światłością, ani nauką, ani prawdą, ani miłością. 7. Każda nienawiść, każda pięść wyciągnięta przeciw bratu - jest przegraną. 
8. Ludzie mówią - "czas to pieniądz". Ja mówię inaczej - "czas to miłość". Pieniądz jest znikomy, a miłość trwa. 
9. Nie ma takich sytuacji, w których by jeszcze miłość nie miała czegoś do powiedzenia. 
10.Od siebie trzeba wymagać najwięcej. 



Rok Świętego Józefa
Ojciec Święty Franciszek ogłosił rok 2021 w Kościele Rokiem św. Józefa. Warto więc poświęcić parę chwil na choć krótką refleksję na temat tego niezwykłego świętego zwłaszcza, ze 19. marca - obchodzimy Liturgiczna  Uroczystość Świętego Józefa. Dlaczego niezwykłego? Nie wiele mamy informacji na Jego temat, ale z tych, które mamy możemy wiele wywnioskować. Ewangelie nie przytaczają ani jednego słowa, które miałby wypowiedzieć Opiekun Pana Jezusa. Widzimy go jako człowieka milczenia a jednocześnie jako człowieka czynu. Z pewnością nie było mu łatwo. Od samego początku widzimy, jak napotyka kolejne trudności. Kim był św. Józef? Według Ewangelii był to mąż sprawiedliwy, potomek rodu królewskiego z Dawida; z woli Bożej poślubił Maryję dziewicę z Nazaretu, z miasta w Galilei; oboje byli związani ślubem czystości. Oszczędne są wiadomości o jego życiu z Jezusem i Jego Matką. Podaje więc Ewangelia jego trwogę i udrękę wewnętrzną, gdy widział swoją małżonkę w stanie błogosławionym, nim jeszcze zamieszkali razem. Że był sprawiedliwy i nie wiedział, jak się to stało, nie chciał Jej narazić na zniesławienie i zamierzał Ją opuścić. Gdy się nosił z tą myślą, objawia mu się anioł i tłumaczy mu tajemnicę Wcielenia Syna Bożego: Józefie, synu Dawida, nie bój się przyjąć do siebie Maryi, Małżonki swej, bo dziełem Ducha Świętego jest, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, a ty Mu nadasz imię Jezus, On bowiem wybawi lud swój z grzechów jego. A chociaż żył z Nią w panieństwie, porodziła Syna swego pierworodnego i nadał Mu imię Jezus (por. Mt l, 18-25). Opisuje Ewangelia podróż jego do Betlejem, narodzenie Dzieciątka, podróż do Jerozolimy w dzień oczyszczenia, ucieczkę do Egiptu i powrót do Nazaretu, w końcu pielgrzymkę z Jezusem i Maryją do Jerozolimy, gdy Jezus miał lat dwanaście, i powrót do Nazaretu; potem cisza o Józefie, jakby go nie było. Wspomina Ewangelia, że kiedy Jezus rozpoczynał zawód publiczny w trzydziestym roku życia, uważano Go jako syna Józefa, i kiedy czynił cuda drwili z Niego z przekąsem, mówiąc: Czyż to nie jest syn cieśli (por. Mt 13, 54)? Józef jest człowiekiem, przez którego Bóg troszczy się o początki historii odkupienia. Jest on prawdziwym „cudem”, dzięki któremu Bóg ocala Dziecię i Jego Matkę. Bóg działa ufając w twórczą odwagę tego człowieka, Bóg często posługuje się człowiekiem, by przeprowadzić swój plan, by objawić swoją wolę. Wybrał Józefa do wielkiego dzieła a ten Boga nie zawiódł. Pan Bóg także w każdym z nas pokłada ufność i każdemu z nas i każdemu z nas powierza konkretne zadanie do wykonania. Ważne, byśmy i my Boga nie zawiedli, ale wiernie wypełniali Jego wolę. Święty Józef wzorowo wywiązywał się z obowiązków głowy rodziny. Ciężko pracował na jej utrzymanie, zapewniał opiekę i czuwał nad bezpieczeństwem swoich najbliższych. Nie buntował się, nie narzekał, ale przyjmował każde słowo pochodzące od Boga, pomimo, że nie wszystko rozumiał i chociaż wymagało to z jego strony wielkiego poświęcenia oraz rezygnacji z własnych planów i aspiracji. Był człowiekiem kochającym, troskliwym i cierpliwym, który z oddaniem służył swojej rodzinie, sam usuwając się w cień. W ten sposób stał się wyraźnym i czytelnym obrazem ojcowskiej miłości Boga. Zapewne niektóre cechy Jezusa są odbiciem osobowości św. Józefa. Choć nie był biologicznym ojcem Jezusa, to jako mąż Maryi pełnił taką rolę. Wychowywał Syna według przepisów Prawa: uczył Go modlitwy i pracy, prowadził do świątyni w Jerozolimie. Ewangelia nazywa św. Józefa „mężem sprawiedliwym”, a jego wybranie świadczy o tym, że był człowiekiem wyjątkowym. Święty Józef z Nazaretu, oblubieniec Maryi i opiekun Jezusa. Jest patronem mężczyzn, ojców, małżeństw, wychowawców, dzieci, młodzieży, uchodźców, sierot, podróżujących, bezdomnych, ludzi pracy, cieśli, stolarzy, rzemieślników, drwali, umierających, noszących imię Józef i Józefa. Jest również patronem czystej miłości, dzieł charytatywnych, dobrej śmierci, opiekunem rodzin i całego Kościoła. Orędownikiem we wszystkich naszych potrzebach i sytuacjach beznadziejnych. 
Modlitwa do św. Józefa 
Do ciebie, święty Józefie, uciekamy się w naszej niedoli. Wezwawszy pomocy twej Najświętszej Oblubienicy, z ufnością również błagamy o Twoją opiekę. Przez miłość, która cię łączyła z Niepokalaną Dziewicą Bogarodzicą przez ojcowską twą troskliwość, którą otaczałeś Dziecię Jezus, pokornie błagamy: wejrzyj łaskawie na dziedzictwo, które Jezus Chrystus nabył Krwią swoją, i swoim potężnym wstawiennictwem dopomóż nam w naszych potrzebach. Opatrznościowy stróżu Bożej Rodziny, czuwaj nad wybranym potomstwem Jezusa Chrystusa. Oddal od nas, ukochany Ojcze, wszelką zarazę błędów i zepsucia. Potężny nasz wybawco, przybądź nam łaskawie z niebiańską pomocą w tej walce z mocami ciemności, a jak niegdyś uratowałeś Dziecię Jezus z niebezpieczeństwa, które groziło Jego życiu, tak teraz broń świętego Kościoła Bożego od wrogich zasadzek i od wszelkiej przeciwności. Otaczaj każdego z nas nieustanną opieką, abyśmy za twoim przykładem i twoją pomocą wsparci mogli żyć świątobliwie, umrzeć pobożnie i osiągnąć wieczną szczęśliwość w niebie. Amen. 

Odpusty związane z Rokiem Świętego Józefa:
Odpusty związane z Rokiem Świętego Józefa W związku z Rokiem Jubileuszowym ku czci św. Józefa (8 grudnia 2020 – 8 grudnia 2021), ogłoszonym przez papieża Franciszka, Penitencjaria Apostolska udziela odpustów zupełnych wszystkim, którzy oprócz zwykłych warunków (sakramentalna spowiedź, Komunia eucharystyczna, modlitwa w intencjach Ojca Świętego oraz oderwanie w duchu od wszelkiego grzechu) w Roku Jubileuszowym spełnią jeden z poniższych: 
1. Przynajmniej półgodzinne rozważanie Modlitwy Pańskiej lub udział w jednym pełnym dniu skupienia z rozważaniem 
   o Świętym Józefie, 
2. Spełnienie na wzór Świętego Józefa uczynku miłosierdzia względem ciała lub duszy, 
3. Odmówienie Różańca w rodzinach i „między narzeczonymi”, 
   powierzanie codziennie „swej działalności” opiece Świętego Józefa, a także wzywanie Rzemieślnika z Nazaretu 
   w modlitwach wstawienniczych za tych, którzy szukają pracy oraz modlitwa o to, by praca wszystkich ludzi była  
   bardziej godna, 
4. Odmówienie litanii lub innej modlitwy do Świętego Józefa w intencji Kościoła prześladowanego „od wewnątrz i od  
   zewnątrz” oraz w intencji prześladowanych chrześcijan, 
5. Odmówienie dowolnej prawnie zatwierdzonej modlitwy ku czci Świętego Józefa w dniach 19 marca i 1 maja, w Święto 
   Świętej Rodziny Jezusa, Maryi i Józefa, 19 dnia każdego miesiąca i w każdą środę, będącą dniem poświęconym 
   wspomnieniu Świętego Józefa. 
6. Ze względu na stan pandemii odpust zupełny mogą otrzymać też osoby w podeszłym wieku, chorzy, umierający i  
   wszyscy, którzy z ważnych przyczyn nie mogą wyjść z domu, a którzy odrywając się w duchu od wszelkiego grzechu  
  oraz pragnąc spełnić, gdy tylko to będzie możliwe, zwykłe warunki, odmówią modlitwę na cześć Świętego Józefa 
  i ofiarują Bogu swe cierpienie.